Jak kwitnie herbata?

Jak kwitnie herbata?

Powszechnie wiadomym jest to, że herbata powstaje z zasuszanych liści rośliny pochodzącej z Azji. Rośliną tą jest niewielki krzak Camellia sinensis, z którego wytwarza się każdy z rodzajów herbacianego suszu – herbatę czarną, zieloną, białą oraz pu-erh. Różnice w smaku i właściwościach wynikają z odmiennych sposobów zbioru i przetwarzania. Większość amatorów aromatycznego naparu o tym wie, ale czy zastanawialiście się kiedyś jak kwitnie herbata i czy kwiaty herbacianych krzaków da się jakoś wykorzystać?

Camellia sinensis źródłem herbacianej różnorodności

Herbata chińska (Camellia sinensis) to krzak dorastający do 3m. Pochodzi z Chin, a dziś jego największe uprawy prowadzi się również w Japonii, na Sri Lance, w Wietnamie, Indiach i niektórych państwach Afryki. Potrzebuje on określonych warunków do wzrostu. Między innymi odpowiedniego podłoża, określonej wilgotności, temperatury, a także górzystego terenu.

Herbaciany susz pochodzi najczęściej z samych liści. To właśnie tam roślina gromadzi najcenniejsze dla naszego zdrowia składniki, a ich napar ma wyjątkowy, dobrze nam znany aromat. Do poszczególnych mieszankach dodaje się również młode pąki kwiatów, które znacznie ubogacają susz, co przekłada się również na jego cenę.

Liście herbaty zbiera się ręcznie bądź mechanicznie. To właśnie pierwsza metoda jest tą tradycyjną, a herbata zebrana tym sposobem jest dużo cenniejsza. Dalszy proces obróbki zebranych liści decyduje o tym, czy uzyskamy herbatę czarną, białą, zieloną czy też pu-erh.

Herbaciana „pomyłka”

Pierwsze transporty herbaty zaczęły docierać do Europy około XVII wieku. Natomiast sadzonki herbacianych krzewów dopiero w XVIII. Co ciekawe, to właśnie kwiaty pozwoliły zauważyć pewną pomyłkę (nie wiadomo, czy celową) w jednym z transportów. Do Anglii miało dotrzeć jedno z większych zamówień na herbaciane sadzonki, które posadzono i cierpliwie czekano, aż ich liście będą gotowe do zbiorów. Jak wielkie było zdziwienie Anglików, gdy okazało się, że przyrządzony z nich napar nie nadawał się do spożycia. Cała prawda wyszła na jaw, gdy krzaki zakwitły i zamiast białych kwiatów, oczom mieszkańców Wysp ukazały się czerwone. Zamiast sadzonek Camellia sinensis, do Anglii trafił transport sadzonek Camellia japonica. Krzaki tego drugiego gatunku są dużo wyższe i spełniają wyłącznie funkcję dekoracyjną. Z ich liści nie da się przygotować naparu zdatnego do spożycia, który miałby choć zbliżone właściwości do naparu z liści Camellia sinensis.

Kwiaty herbacianych krzewów

O ile w znanym nam herbacianym suszu wykorzystuje się liście i ewentualnie młode pąki, o tyle nad właściwościami herbacianych kwiatów nadal trwają badania. Są one raczej wykorzystywane jako osobny surowiec. Herbaciane krzaki kwitną od października do lutego. Same kwiaty Camellia sinensis są białe, drobne, o lekkim, podobnym do jaśminu zapachu. Posiadają liczne, żółte pręciki, z których pozyskuje się cenny pyłek, którego właściwości są cały czas badane. Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, herbaciany susz powstaje z liści oraz młodych pąków ze względu na to, że to właśnie tam roślina gromadzi najcenniejsze dla nas polifenole, katechiny oraz liczne mikroelementy. Jak się okazało, same kwiaty wcale nie są gorsze. Badania wykazały, że zawierają bardzo liczne białka, które biorą udział między innymi w naszym metabolizmie oraz funkcjonowaniu układu immunologicznego. W pyłku kwiatów Camellia sinensis odkryto obecność niektórych katechin, podobnych do tych obecnych w liściach. Oprócz nich zidentyfikowano również flawonole – związki o właściwościach przeciwutleniających. Wykazano, że pyłek kwiatów zawiera również saponiny, które działają ochronnie na błonę śluzową żołądka, poprawiają trawienie, działają przeciwalergicznie, a także pomagają w walce z otyłością. Badania pokazały również, że oprócz bakteriobójczego działania katechin, zawarte w pyłku polifenole mają zdolność niszczenia nawet form przetrwalnikowych poszczególnych bakterii.

Herbaciany pyłek jest wysoko odżywczym surowcem. Zawiera ważne dla naszego organizmy aminokwasy, enzymy, biotynę, selen, witaminy z grupy B, miedź, magnez, żelazo i cynk, a także kwasy tłuszczowe i fosfor, które wspierają nasz układ nerwowy. Poszczególne kwasy nukleinowe działają hamująco na rozwój komórek rakowych, a także wspomagają wątrobę w procesach regeneracji i detoksykacji.

Jak widzicie, Camellia sinensis zaskakuje swoimi właściwościami od samego jej odkrycia. Badania nad właściwościami pyłku kwiatów herbaty nadal trwają i dają coraz szersze i bardziej zadziwiające wyniki. Obecnie mamy możliwość zakupu samego pyłku w niektórych sklepach. Jest on stosowany zamiennie do pyłku sosny, jako alternatywa pozbawiona fitoandrogenów (prekursorów męskich hormonów jak np. testosteron). Więc jeśli zależy Wam przed wszystim na odżywczych właściwościach pyłku, zdecydujcie się na ten herbaciany. 

 

napisała Monika

Zobacz również nasze ostatnie wpisy:

  • Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?
    Mapa smaków świata: dlaczego w jednym kraju kochają gorzkie, a w innym słodkie?

    Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego kawa we Włoszech smakuje intensywnie i wytrawnie, a w Azji często spotkasz się z napojami, które balansują na granicy deseru? Dlaczego jedni uwielbiają cierpką herbatę bez dodatków, a inni nie wyobrażają sobie jej bez owocowej nuty? To nie jest przypadek. To efekt lat historii, klimatu, biologii… i codziennych przyzwyczajeń, które kształtują nasz smak bardziej, niż mogłoby się wydawać. I właśnie dlatego wakacje są tak fascynujące — bo pozwalają Ci spróbować świata nie tylko oczami, ale też kubkiem (...)

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego tata zawsze mówi „nic nie chcę”? Nauka, emocje i 7 pomysłów, które go zaskoczą
    Dlaczego tata zawsze mówi „nic nie chcę”? Nauka, emocje i 7 pomysłów, które go zaskoczą

    Tata to jedna z tych osób, o których wydaje nam się, że wiemy wszystko. Wiemy, jaką kawę pije. Wiemy, że herbata „może być każda zwykła, czarna, byle gorąca”. Wiemy też, że kiedy zbliża się Dzień Ojca (lub inna okazja) i pada pytanie o prezent, odpowiedź brzmi prawie zawsze tak samo: „nic nie chcę”. I właśnie wtedy zaczyna się problem. Bo przecież chcemy trafić w punkt. Chcemy dać coś, co nie będzie kolejną rzeczą odłożoną na półkę, tylko czymś, co naprawdę sprawi przyjemność...

    Czytaj więcej »
  • Najdziwniejsze prezenty, jakie dostają nauczyciele… i co naprawdę chcieliby dostać
    Najdziwniejsze prezenty, jakie dostają nauczyciele… i co naprawdę chcieliby dostać

    Koniec roku szkolnego to moment, w którym obok ocen, świadectw i planów na wakacje pojawia się jeszcze jedno pytanie: co podarować nauczycielowi, żeby było miło, z klasą i bez poczucia, że znów wybiera się coś „na szybko”? To właśnie wtedy zaczyna się coroczna fala prezentowej kreatywności. I chociaż najczęściej stoi za nią szczera wdzięczność, efekty bywają naprawdę zaskakujące. Zdarzały się naprawdę zaskakujące sytuacje — nauczyciele wspominają o obrazach na prąd, namiotach turystycznych, ciastach w proszku czy gadżetach, które bardziej zastanawiały niż cieszyły. Z kolei Teacher Tapp zebrał historie...

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego jedna filiżanka potrafi przenieść nas do dzieciństwa? O zapachach, które pachną Mamą…
    Dlaczego jedna filiżanka potrafi przenieść nas do dzieciństwa? O zapachach, które pachną Mamą…

    Wystarczy czasem jeden moment: para unosząca się nad kubkiem, znajomy aromat herbaty, zapach świeżo zmielonej kawy albo nuta czegoś słodkiego, co kiedyś stało na kuchennym stole. I nagle dzieje się coś dziwnego — nie tylko przypominamy sobie dom, ale niemal do niego wracamy. Nauka dobrze zna to zjawisko...

    Czytaj więcej »
  • Jak pić matchę i którą wybrać? Przewodnik na wiosnę, majówkę i nie tylko…
    Jak pić matchę i którą wybrać? Przewodnik na wiosnę, majówkę i nie tylko…

    Majówka to moment, kiedy wszystko naturalnie zwalnia. Dni robią się dłuższe, powietrze cieplejsze, a my częściej szukamy sposobów, żeby choć na chwilę odetchnąć. I właśnie wtedy...

    Czytaj więcej »
  • Sztuka codziennych przyjemności po kociemu: 7 małych rytuałów, które poprawiają codzienność bardziej, niż się wydaje.
    Sztuka codziennych przyjemności po kociemu: 7 małych rytuałów, które poprawiają codzienność bardziej, niż się wydaje.

    Koty mają w sobie coś, czego wielu z nas po cichu im zazdrości. Nie spieszą się bez potrzeby, nie tłumaczą się z odpoczynku, nie udają, że każda chwila musi być wykorzystana „produktywnie”. Potrafią za to doskonale wybierać to, co dobre: ciepłe miejsce, spokojny moment, znajomy rytm dnia, małe przyjemności, do których chce się wracać. I może właśnie dlatego tak dobrze na nie patrzeć — bo przypominają nam, że codzienność nie musi być wielka, żeby była naprawdę przyjemna. Czasem wystarczy kilka drobnych rytuałów, żeby dzień zaczął smakować lepiej. Trochę spokojniej, trochę bardziej po swojemu. Trochę… po kociemu...

    Czytaj więcej »
0 Komentarz(y)
Popularne kategorie prezentowe
Chcesz otrzymać 5% zniżki na zakupy?
Zapisz się do naszego newslettera!