Herbata z piołunu — na co jest stosowana i czego nie leczy?

Herbata z piołunu — na co jest stosowana i czego nie leczy?

Herbata z piołunu bywa opisywana jako środek na trawienie, pasożyty i „oczyszczanie”. Te zastosowania nie mają jednak takiego samego oparcia w dowodach. Piołun nie jest napojem do dowolnej, codziennej kuracji, a jego naturalne pochodzenie nie usuwa ryzyka działań niepożądanych.

Tradycyjne zastosowanie przy dolegliwościach trawiennych

Bylica piołun (Artemisia absinthium) jest gorzkim surowcem zielarskim. EMA opisuje określone preparaty z jej ziela jako tradycyjnie stosowane u dorosłych przy przejściowym braku apetytu i łagodnych dolegliwościach trawiennych. Ocena opiera się na wieloletnim użyciu, przy niewystarczających badaniach klinicznych. Nie można więc twierdzić, że współczesne badania potwierdziły wszystkie przypisywane jej efekty.

Utrzymujący się brak apetytu, ból brzucha lub niezamierzona utrata masy ciała wymagają wyjaśnienia przyczyny. Piołun nie jest sposobem na leczenie choroby wątroby lub niedrożności dróg żółciowych.

Czy piołun leczy pasożyty?

Nie zalecamy herbaty ani nalewki z piołunu do odrobaczania. Owsica, glistnica, wszawica i świerzb to różne choroby, wymagające odrębnej diagnostyki i leczenia. Wyniki doświadczeń laboratoryjnych nie dowodzą, że domowy napar skutecznie i bezpiecznie eliminuje te zakażenia lub infestacje.

Nie zastępuj leczenia przeciwpasożytniczego piołunem i nie używaj go profilaktycznie w ramach „oczyszczania”.

Detoks, infekcje i zdrowie kobiet

Nie ma podstaw, aby obiecywać usuwanie toksyn, oczyszczanie wątroby lub nerek przez picie piołunu. Nie należy również przedstawiać naparu jako leczenia zakażeń bakteryjnych, grzybicy, zaburzeń miesiączkowania czy zespołu napięcia przedmiesiączkowego. W szczególności nie stosuj go samodzielnie do wywoływania miesiączki.

Tujon — kwestia bezpieczeństwa

Piołun zawiera związki gorzkie i składniki olejku, w tym w zależności od surowca tujon. Tujon ma znaczenie toksykologiczne: duża ekspozycja może szkodzić układowi nerwowemu. Jego zawartości nie da się wiarygodnie określić na podstawie liczby łyżeczek domowego suszu. Olejek, nalewka i napar nie są zamienne.

Jak długo i w jakiej ilości stosować piołun?

Nie istnieje uniwersalny schemat „kilka filiżanek przez dziesięć dni”, który gwarantuje bezpieczeństwo każdemu. Również przerwy między samodzielnymi kuracjami nie rozwiązują problemu nieznanego składu. Jeśli lekarz lub farmaceuta potwierdzi odpowiedniość konkretnego produktu, kieruj się jego ulotką, a nie ogólną recepturą z internetu.

Nie stosuj naparu z piołunu do oczu, na rany lub jako domowego leczenia świerzbu. Nie jest jałowym preparatem okulistycznym ani odpowiednikiem sprawdzonego leku.

Przeciwwskazania

Preparatów piołunu nie stosuje się przy uczuleniu na piołun lub inne astrowate, niedrożności dróg żółciowych, zapaleniu dróg żółciowych i chorobach wątroby. Kamica żółciowa wymaga wcześniejszej konsultacji. EMA nie zaleca stosowania u osób poniżej 18 lat ani w ciąży i podczas karmienia z powodu niewystarczających danych.

Przy lekach i chorobach przewlekłych potrzebna jest ocena specjalisty. Jeżeli po spożyciu pojawią się niepokojące objawy, przerwij stosowanie i uzyskaj poradę medyczną. Drgawki lub zaburzenia świadomości wymagają pilnej pomocy.

Źródła

Napisała Ola.

Zobacz również nasze ostatnie wpisy:

  • Tego nie ma w dzienniku. Za co naprawdę dziękujemy nauczycielom?
    Tego nie ma w dzienniku. Za co naprawdę dziękujemy nauczycielom?
    Dziennik potrafi pokazać wiele rzeczy. Oceny, frekwencję, tematy lekcji, spóźnienia, uwagi, zadania domowe. Można w nim odnotować sprawdzian, nieobecność i poprawę kartkówki. Ale są też rzeczy, których nie da się wpisać w żadną rubrykę. Cierpliwość, gdy ktoś pyta po raz trzeci o to samo. Spokój, kiedy cała klasa mówi naraz. Uważność, gdy nauczyciel zauważa, że ktoś ma gorszy dzień. Tłumaczenie tego samego po raz kolejny tak, jakby to nadal był pierwszy raz. Właśnie dlatego Dzień Nauczyciela to dobra okazja, żeby podziękować nie tylko za lekcje, ale też za wszystko to, czego nie widać w planie zajęć.
    Czytaj więcej »
  • Jak parzyć herbatę sypaną? Temperatura, czas i ilość suszu dla każdego rodzaju
    herbata sypana

    Jak parzyć herbatę sypaną, żeby wydobyć z liści pełnię smaku i uniknąć nadmiernej goryczy? W tym poradniku dowiesz się, jak dobrać temperaturę wody, ilość suszu i czas parzenia do rodzaju herbaty oraz jakie akcesoria ułatwią przygotowanie aromatycznego naparu.

    Czytaj więcej »
  • Dlaczego zielona herbata jest gorzka? 5 błędów, które psują smak naparu
    Zielona herbata

    Zielona herbata wychodzi gorzka? Najczęściej winna jest zbyt gorąca woda, za długie parzenie albo niewłaściwa ilość suszu. Sprawdź, jak łatwo poprawić smak naparu i wydobyć z liści więcej świeżości, łagodności i aromatu.

    Czytaj więcej »
  • Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.
    Jesieniara to nie tylko trend. To sposób na przetrwanie jesieni z dobrą energią.

    Jesieniara. Dla jednych żartobliwe określenie osoby, która od końca sierpnia myśli o kocu, herbacie i świecach. Dla innych - pełnoprawna filozofia życia. Ale jeśli spojrzeć na jesień trochę głębiej, okazuje się, że “tryb jesieniary” to coś więcej niż internetowy trend. To sposób na oswojenie sezonu, który potrafi być piękny, ale też wymagający dla naszej energii, nastroju i codziennej rutyny.

    Czytaj więcej »
  • Jak wrócić do rutyny po wakacjach?
    Jak wrócić do rutyny po wakacjach?

    Powrót po wakacjach ma w sobie coś z ponownego uruchamiania telefonu po długiej aktualizacji. Niby wszystko działa, ale przez chwilę system jeszcze się zastanawia. Budzik brzmi zbyt ambitnie, kalendarz patrzy surowo, a lista rzeczy do zrobienia wygląda tak, jakby przez cały urlop ćwiczyła na siłowni. I właśnie dlatego po wakacjach nie warto wracać do rutyny z rozpędu. Lepiej zrobić to łagodnie, mądrze i po swojemu. Dobra wiadomość jest taka, że rutyna wcale nie musi być nudna. Rutyna może smakować dobrze. Może zacząć się od kawy w ulubionym kubku, mieć w środku herbatę na popołudniowy reset, a wieczorem pachnieć świecą sojową. Chodzi nie o to, żeby od pierwszego dnia działać na 120 procent, ale żeby stworzyć sobie kilka małych punktów zaczepienia, które pomogą głowie wrócić do codzienności (...)

    Czytaj więcej »
  • Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?
    Jesień jeszcze nie przyszła, ale my już czujemy jej zapach. Dlaczego tak lubimy sezonowe rytuały?

    Jest taki moment w roku, zwykle gdzieś w drugiej połowie sierpnia, kiedy lato formalnie trwa w najlepsze. Nadal mamy długie dni, sandały w przedpokoju, wakacyjne zdjęcia w telefonie i ochotę na coś chłodnego. A jednak wieczorem dzieje się coś dziwnego. Powietrze robi się odrobinę inne. Światło wpada do pokoju bardziej złoto. Nagle świeca na stoliku nie wydaje się przesadą, herbata brzmi jak dobry plan, a my zaczynamy myśleć o miękkich wieczorach, spokojniejszych rytuałach i zapachach, które jeszcze chwilę temu kojarzyły się z odległą jesienią (...)

    Czytaj więcej »
Komentarz(y)
Popularne kategorie prezentowe
Chcesz otrzymać 5% zniżki na zakupy?
Zapisz się do naszego newslettera!